Tytuł: Bossman
Tytuł oryginału: Bossman
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 08/06/2018
Ilość stron: 326
Moja ocena: 4/5
Strach nie powstrzyma śmierci, ale zatrzyma życie.
Wszystko zaczyna się na nieudanej randce Reese. Dziewczyna liczy na telefoniczną pomoc swojej przyjaciółki by "wyrwała ją z tego piekła". Niespodziewanie do stolika dosiada się kompletnie nieznany jej mężczyzna, który z mistrzowską precyzją przedstawia się jako najlepszy przyjaciel naszej głównej bohaterki, jednocześnie wybawiając ją z opresji. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie fakt, że pewnego dnia facet z restauracji okazuje się jej szefem. Bardzo gorącym szefem.
Strach nie powstrzyma śmierci, ale zatrzyma życie.
Wszystko zaczyna się na nieudanej randce Reese. Dziewczyna liczy na telefoniczną pomoc swojej przyjaciółki by "wyrwała ją z tego piekła". Niespodziewanie do stolika dosiada się kompletnie nieznany jej mężczyzna, który z mistrzowską precyzją przedstawia się jako najlepszy przyjaciel naszej głównej bohaterki, jednocześnie wybawiając ją z opresji. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie fakt, że pewnego dnia facet z restauracji okazuje się jej szefem. Bardzo gorącym szefem.
"Bossman" to moje pierwsze spotkanie z Vi Keeland. I mój kochany Boże na pewno nie ostatnie! To co ta kobieta potrafi wyczarować za pomocą swojego pióra to magia na papierze, naprawdę! Dawno nikt nie zauroczył mnie historią, tak jak w tym przypadku.
Keeland w znakomity sposób połączyła gorącą namiętność i przeuroczą subtelność, tworząc książkę idealną na lato! Chase - nasz główny bohater, pod maską twardego szefa tak naprawdę chowa drobnego mężczyznę, który nie potrafi pokonać demonów przeszłości. Reese nigdy nie miała szczęścia do mężczyzn, a szczególnie tych z biur, jednak Chase staje się dla niej kimś, dla którego gotowa jest poświęcić wszystko. Nawet walkę z jego przeszłością.
Jeżeli znacie już Keeland, to zapewne nie zdziwi was genialność tej powieści. Jeśli jednak nie czytaliście jeszcze nic tej autorki, to uważam że "Bossman" będzie idealną lekturą! Ja wprost nie mogę się doczekać kolejnych książek, bo jeżeli mają być tak dobre jak ta, to autorka właśnie zyskała psychofankę :)
Za egzemplarz dziękuję:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz