Tytuł: Historia pewnej dziewczyny
Tytuł oryginału: Story of a Girl
Wydawnictwo: YA!
Premiera: 18/07/2018
Ilość stron: 272
Moja ocena: 3,5/5
Kiedy trzynastoletnia Deanny Lambert zostaje nakryta w niezręcznej sytuacji z chłopakiem przez swojego ojca, jej życie z góry zostaje przesądzone. W oczach ludzi staje się "puszczalską małolatą", a ojciec nie chce jej znać. Dziewczyna każdego dnia boryka się z problemami w domu, jak i poza nim. Mimo upływających lat wciąż walczy, marząc o ucieczce ze znienawidzonej miejscowości. Jak to wszystko się potoczy?
Książka ma naprawdę intrygujący tytuł. Nie czytając opisu nikt nie wie, czego tak naprawdę ma się spodziewać. Intrygującej i emocjonującej książki, czy banalnego schematu. Ja szczerze szykowałam się na tę drugą opcję, czekając na historię wziętą z "13 powodów". Na szczęście się tak nie stało. Jest w niej coś banalnego, ale jednak wyróżnia się na tle innych, podobnych powieści.
Jest lekko kontrowersyjna, chaotyczna, ale i pewna optymizmu i walki o swoje. Nasza główna bohaterka mimo tego, że nawet we własnym domu nie jest w stanie obejść się bez krzywych spojrzeń, wciąż wierzy że będzie lepiej. Ja na miejscu dziewczyny pewnie zakopałabym się pod ziemię.
Sara Zarr ukazuje nam również, jak okropni potrafią być ludzie. Jakim trzeba być palantem (mówię o siedemnastoletnim chłopaku) żeby wykorzystać młodą i zakochaną dziewczynkę, a potem jeszcze chwalić się znajomym? Czy na świecie nie istnieją już granice?
Polecam każdemu, kto lubi lekkie, a zarazem pouczające książki.
Za możliwość recenzji dziękuję:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz