piątek, 13 lipca 2018

[PRZEDPREMIEROWO] Jak powstać z niczego, czyli recenzja "Z nicości" - Martyna Senator


Tytuł: Z nicości
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Premiera: 18/07/2018
Ilość stron: 368
Moja ocena: 5/5

Nie ma ludzi idealnych. Są tylko tacy, którzy popełniają błędy.
 Ale są również tacy, którzy wybaczaj...

Wyobraź sobie, że pewnego dnia postanawiasz rzucić wszystko i tak po prostu zostawić swoje dotychczasowe życie. Pakujesz walizki, zabierasz najpotrzebniejsze rzeczy i wychodzisz. Nie myślisz dokąd, kierujesz się tam gdzie poniosą cię nogi. Twoim priorytetem jest ucieczka. 
Kiedy los stawia na drodze Elzy młodego tatuatora, dziewczyna zaczyna wierzyć, że może jednak uda się wyprostować chaos w jej życiu. Jednak wkrótce mroczna przeszłość Elzy wkrótce zawita do domu Kuby.



"Z nicości" to trzeci i zarazem ostatni tom bestsellerowej serii "Z popiołów". W poprzednich częściach Martyna Senator zapewniła mi naprawdę miłe chwile przy książce, ale to dopiero "Z nicości" zapewniło mi rollercoaster emocjonalny. Autorka w tej części porusza bardzo trudne tematy, przez co książka staje się bliższa czytelnikowi.

 Powiem szczerze, że nie zapowiadało się szczególnie emocjonująco, do momentu pewnego ważnego wątku w życiu głównego bohatera - Kuby. Kiedy czytałam o jego ojcu czułam jakbym rozdrapała ranę na moim sercu, ale jednocześnie poczułam jakąś więź z głównym bohaterem. Nieważny jaki ojciec, ojciec to ojciec. To samo dotyczy się mam. Mawia się że "Rodziny się nie wybiera". Czasami wrzeszczałam w niebo wyklinając Boga, że za jakie grzechy dał mi takiego ojca, że wolałabym go NIE MIEĆ. Ale sztuką nie jest odwrócenie się od człowieka tak bardzo bliskiego. Sztuką jest pomoc takiej osobie, mimo że uważa że jej nie potrzebuje...

Książka napisana bardzo lekkim i przyjemnym piórem. To niesamowite jak autorka w tak prostym języku, przekazała tyle bolesnych emocji naszych głównych bohaterów. Może wygląda na książkę na jeden raz, ale zapewniam, że tak nie jest.

Jeżeli nie czytaliście poprzednich serii. to naprawdę warto. Jeżeli czytaliście poprzednie części i były dla was w porządku to zapewniam, że ta pozycja zwali was z nóg!



Za możliwość recenzji dziękuję:

1 komentarz:

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.