poniedziałek, 1 maja 2017

"Choć już w kwietniu słonko grzeje, nieraz pole śnieg zaleje", czyli posumowanie czytelnicze kwietnia.

Witam was już pierwszego maja. Kwiecień był intensywnym miesiącem pod względem nauki. Koniec szkoły i staranne przygotowania do matury, przerosły mój czytelniczy nawyk. W kwietniu przeczytałam tylko, a może aż siedem książek.




Pierwszą książką, którą udało mi się przeczytać była "Jesienna Róża" - Abigail Gibbs, czyli druga część "Mrocznej Bohaterki". Recenzje na blogu :)


Dziewięć równoległych wymiarów.

Dziewięć rodzajów mrocznych istot.

Dziewięć bohaterek, które mają ocalić świat.


Drugą książką przeczytaną w kwietniu okazało się "Królestwo Kanciarzy" - Leigh Bardugo, której recenzje również znajdziecie u mnie na blogu.


Kaz Brekker i jego ekipa dopiero co przeprowadzili skok przekraczający najśmielsze wyobrażenia. Zamiast jednak dzielić sowite zyski, muszą walczyć o życie. Zostali wystawieni do wiatru i poważnie osłabieni; dokucza im brak funduszy, sprzymierzeńców i nadziei.



Na kolejny ogień poszła "Czerwona Królowa" - Victorii Aveyard. Recenzja również na blogu :')



– Mare Molly Barrow, urodzona siedemnastego listopada 302 roku Nowej Ery, córka Daniela i Ruth Barrowów – recytuje z pamięci Tyberiasz, streszczając moje życie. – Nie masz zawodu i w dniu następnych urodzin masz wstąpić do wojska. Chodzisz do szkoły nieregularnie, osiągasz słabe wyniki i masz na swoim koncie wykroczenia, za które w większości miast trafiłabyś do więzienia. Kradzieże, przemyt, stawianie oporu podczas aresztowania to zaledwie początek listy. Ogólnie rzecz biorąc, jesteś biedna, nieokrzesana, niemoralna, mało inteligentna, zgorzkniała, uparta i przynosisz hańbę swojej wiosce i królestwu. […]



Jako czwarta była powieść Sarah J. Maas - "Dwór cierni i róż".


Dziewiętnastoletnia Feyre jest łowczynią – musi polować, by wykarmić i utrzymać rodzinę. Podczas srogiej zimy zapuszcza się w poszukiwaniu zwierzyny coraz dalej, w pobliże muru, który oddziela ludzkie ziemie od Prythian – krainy zamieszkanej przez czarodziejskie istoty. To rasa obdarzonych magią i śmiertelnie niebezpiecznych stworzeń, która przed wiekami panowała nad światem.



Na piąty ogień poszła kontynuacja, czyli "Dwór mgieł i furii".


Między światłem a ciemnością
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż
Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końca. Dziewczyna, bezpieczna i otoczona luksusem, przygotowuje się do poślubienia ukochanego Tamlina. Przed nią długie i szczęśliwe życie.



W dwa dni udało mi się przeczytać "Pieśń dla Elli Grey" - Davida Almonda. Krytyczna recenzja na blogu.


David Almond w mistrzowski sposób łączy znane nam mity ze współczesnym światem, w którym nie brakuje telefonów komórkowych i celebrytów rodem z brytyjskiego „Mam Talent”. Bohaterowie powieści chodzą do szkoły. Młodzież „zakuwa”, ale też marzy o miłości, o wolności…
Czasy się zmieniają, ale pewne rzeczy są stałe.



I jako ostatnia była książka z najnowszego epikbox'a vintage, czyli "Szczęśliwa zamiana" - Katee Robert.


Układna, dobrze wychowana Elle Walser pracuje w galerii i marzy o swoim szefie – przystojnym Nathanie, prawdziwym Panu Właściwym. Ale jest beznadziejna w zdobywaniu mężczyzn i nie potrafi zwrócić na siebie jego uwagi.Decyduje się więc na desperacki krok…
Wszystko idzie zgodnie z planem, do chwili gdy Elle odkrywa, że seksowny mężczyzna w łóżku Nathana… to nie Nathan!






I to wszystko z tego miesiąca, wątpię, by maj był bardziej owocny, ale na pewno nadrobię wszystko w czerwcu i pozostałych miesiącach!
A Wam, ile udało się przeczytać?


shadowbook

1 komentarz:

  1. Nie czytałam żadnej z tych książek,ale słyszałam tyle dobrych opinii o serii Dworów i o Szóstce Wron i jej drugiej części,że chyba niedługo poczynię zakupy. :D
    Pozdrawiam!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.