Tytuł: Czerwona Królowa
Tytuł oryginału: The Red Queen
Wydawnictwo: Moondrive
Ilość stron: 488
Mare Molly Barrow. Dziewczyna bez zawodu, która w dniu swoich osiemnastych urodzin ma wstąpić do wojska. Praktycznie nie uczęszcza na zajęcia w szkole, a na swoim koncie ma wiele wykroczeń, za które w normalnym mieście poszłaby do więzienia. Krótko mówiąc biedna, mało inteligentna i nieokrzesana dziewczyna, która swoim zachowaniem i postawą, przynosi hańbę wiosce i całemu królestwu, aż do pewnego czasu.
"Od setek lat Srebrni stąpali po ziemi niczym żywi bogowie, a Czerwoni uwijali się u ich stóp jak insekty. Dopóki nie zjawiłaś się ty. Jeżeli tego nie można nazwać zmianą, to sam już nie wiem, co można nią nazwać"
Cała historia rozpoczyna się, kiedy poznajemy naszą główną bohaterkę, czyli Mare, Dziewczyna jest złodziejką, według niej do niczego innego się nie nadaje, a do tego wszystkiego jest piątym kołem u wozu w rodzinie i cały czas walczy o względy ze swoją siostrą, która w przeciwieństwie do niej, jest inteligentna i ma bardzo wpływową pracę na dworze królewskim, co chroni ją przed wojskiem.
Pewnego dnia dziewczynie udaje się trafić na dwór, gdzie pracuje jako "kelnerka". Podczas zawodów królewskich, gdzie przyszły król i jego brat mają wybrać sobie przyszłe małżonki, dochodzi do dziwnej sytuacji. Mare udaje się przeżyć starcie z magnetycznym polem siłowym oddzielającym zawodników od trybun, a do tego wszystkiego z jej rąk wydobywa się moc, o której nigdy nie wiedziała.
Tylko że jest jeden problem, Mare jest Czerwoną, a Czerwoni nie mają mocy. Właśnie cała ta sytuacja odwraca życie dziewczyny o 180 stopni. Trafia na dwór, jako narzeczona księcia, postawiona przed ciężką próbą. W międzyczasie odnotowuje się ataki na stolice jak i inne ważne miejsca w państwie, a wszystko za sprawą tajemniczej "Szkarłatnej Gwardii".
Mimo dużej przewagi opisów nad dialogami, książki nie czyta się aż tak źle. Bohaterów polubiłam, shipy znalazłam #teamCal, w fabułę się wciągnęłam. Prócz tych obszernych opisów, nie potrafię znaleźć żadnych minusów. Książka trafiła w moje gusta, a jako że jestem okładkową sroką, wydawnictwo Moondrive ma mnie za swoją okładkę.
Jeżeli czytałeś "Selekcję", bądź trylogię "Igrzysk śmierci", ta książka jest jak najbardziej dla ciebie. Motyw dystopii, czyli kiedy jedna rasa króluje nad drugą, jest tu jak najbardziej widoczny i genialnie zaprezentowany. Walka o godność, honor i miłość. Mam nadzieję, że moja recenzja zachęci was do przeczytania tej książki!
"Powstaniemy. Czerwoni niczym świt".
Bardzo przyjemnie się Ciebie czyta ^^ Zostaję na dłużej <3
OdpowiedzUsuńhttp://podroozdokrainyksiazek.blogspot.com