Tytuł: Anti-steprother. Antybrat.
Tytuł oryginału: Anti-stepbrother
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 448
Moja ocena: 5/5
Kiedy ojciec Summer bierze ślub, do jej domu wprowadza się jej macocha. Razem z nią w życie dziewczyny wkracza Kevin. Mimo że w praktyce są oni rodzeństwem, Summer nie może przestać myśleć o swoim bracie. Jego wieczne podboje niejednokrotnie łamią dziewczynie serce. Jednak pewnej nocy dochodzi między nimi do czegoś więcej, przez co dziewczyna przestaje dostrzegać kogokolwiek, bo jej myśli zajmuje tylko Kevin. Chłopak to typowy babiarz, okryty już typowym schematem. Zalicza dziewczynę, jest z nią zawsze przez sześć miesięcy, następnie ją zdradzając dla innej, z którą zrobi zupełnie to samo. I tak przez cztery lata.
Kiedy Summer podąża za Kevinem na studia, cały czas wierzy, że to ona będzie tą jedyną, że chłopak w końcu dostrzeże w niej w końcu coś więcej, niż dobrą kumpelę. Wtedy na jej drodze staje Caden Banks (czy to normalnie, że kiedy tylko o nim myślę mam wypieki na twarzy?). Umięśniony, wytatuowany i piekielnie przystojny wróg Kevina z bractwa. Kiedy między Banksem i naszą główną bohaterką coraz bardziej zacieśniają się więzy, Kevin zdaje sobie sprawę z tego, że czuje coś do swojej siostry.
Kogo wybierze Summer?
Kiedy chce skleić coś naprawdę mądrego i zachęcającego na temat tej książki, to mi nie wychodzi. Moje emocje jeszcze nie opadły! Całą tę historię czytałam z zapartym tchem, a każda strona pochłaniała mnie coraz bardziej. Kiedy odkładałam książkę, zaraz do niej wracałam, bo mimo tego że nie chciałam jej kończyć, moja ciekawość brała górę i musiałam wrócić do czytania.
Oryginalni bohaterowie, zero tęczy, misiów i słodkości. Prawdziwa książka, gdzie wątek romantyczny nie wychodzi na pierwszy plan. Jak ktoś powie mi że to erotyk, to za żadne skarby się z nim nie zgodzę. Oryginalni bohaterowie, z którymi chciałabym trzymać się na co dzień. Powolny, a przede wszystkim dobrze przemyślany rozwój akcji. No i sami piekielnie gorący mężczyźni! Książka rozbawi, ale i zasmuci. Miłość, czarne sekrety i problemy rodzinne, ale i historie z przeszłości, z których skutkami niektórzy nie mogą pogodzić się do dziś.
Ta historia złapała mnie za serce, a ja jej je oddałam.
Za możliwość recenzji dziękuję:



Do tej pory czytam same pozytywne opinie na temat tej książki, chyba się skuszę. :)
OdpowiedzUsuńChyba się skuszę bo ciągle czytam dobre recenzje na temat tej książki :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podobała ta książka, takie właśnie lubię :)
OdpowiedzUsuńZabookowany świat Pauli