Tytuł: To nie jest twoje dziecko
Wydawnictwo: Lira
Ilość stron: 320
Moja ocena: 3/5
Anna i Paweł są małżeństwem, które nie ma trosk finansowych. Oboje pracują jako ginekolodzy we własnej klinice. Mają piękny dom, drogie samochody, stać ich na luksusowe wakacje, kosztowne ubrania i wszelkie rzeczy materialne. Do szczęścia brakuje im tylko dziecka. Kiedy do ich życia wkracza Michalina, wszystko wydaje się zmieniać. Młoda studentka w ciąży, za wszelką cenę chcę pozbyć się dziecka, a zdesperowanemu małżeństwu jest to na rękę. Co z tego wyniknie?
Zacznę od tego, że historia ma bardzo ciekawą fabułę, która wciąga już od samego początku i trzyma w napięciu do samego końca. Fabuła książki skupia się wokół bardzo kontrowersyjnego tematu, ale autorka udowodniła już nieraz i to z dużym powodzeniem, że nie obawia się kontrowersji i trudnych tematów, za co chapeau bas. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie jedno ale. Moim zdaniem, nagromadzenie komplikacji, dramatów i „trupów w szafie” z przeszłości bohaterów jest zbyt duże i całkowicie niepotrzebne. Gdyby okroić i dopracować niektóre wątki to jestem pewna, że cała fabuła i intryga nie straciłyby niczego ze swojej oryginalności i nadal wywoływałyby zamierzony efekt.
Co nie zmienia jednak faktu, że tytuł ten wciąga i zadziwia czytelnika na każdym kroku.
Za możliwość recenzji dziękuję:

Na wstępie zaintrygowal mnie tytuł, a Twoja opinia tylko jeszcze bardziej przekonała mnie do tej książki! Przeczytam ja na pewno! Dodatkowo napisana jest przez polską autorkę, a postanowiłam sobie czytać więcej naszych rodzimych pisarzy więc to też duży plus! ;)
OdpowiedzUsuńhttps://aga-tkt-czyta.blogspot.com